Legia zdechła

Znowu odpadliśmy z Ligi Mistrzów zanim do niej w ogóle doszliśmy. Wiem, że są ważniejsze problemy, ale nie wolno nie doceniać ogromnego "psychicznego" znaczenia sukcesów sportowych dla narodu. Wielu przecież wolałoby mieć taki kryzys jak w Hiszpanii, jeżeli tylko mielibyśmy tak silne kluby jak Barcelona i Real.

Zainteresowani wiedzą. Legia Warszawa, znana też jako "mistrz Polski" odpadła z eliminacji do ligi mistrzów po dwumeczu z mistrzem Rumunii zespołem Steaua Bukareszt. Niby były dwa remisy, ale Legia odpadła i Polska 18 rok z rzędu nie zagra w najważniejszych rozgrywkach na kontynencie, rozgrywkach oglądanych na świecie przez miliardy ludzi, przynoszących klubom bajońskie sumy za samo granie w LM.
Nie wiem jak to jest, że 38-milionowy kraj nie potrafi zebrać 11 facetów, którzy umieliby zagrać w piłkę nożną lepiej niż 11 facetów z innego kraju. Dotyczy to wszelkich odmian piłki - czy klubowej czy reprezentacyjnej.

bramkarz Legii w pomeczowej formie

Nasza liga jest na 20 miejscu w Europie! W Lidze Mistrzów systematycznie grają Słowacy, Czesi, Chorwaci, a nawet Słoweńcy, których razem jest mniej niż mieszkańców Warszawy!

Reprezentacja spadła właśnie w rankingu FIFA za LIBIĘ na 72 miejsce! Przypomnę, że u nich niedawno skończyła się wojna domowa i mają raptem 15 boisk z trawą. Wyprzedza nas też Egipt (m.61, wojna domowa trwa), Burkina Faso (m. 48, akurat nie ma wojny), Wyspy Zielonego Przylądka (m.36), Albania (m.38) i Mali (m.32, wojna domowa trwa).


Dostajemy równo w d... od każdego, ale to nic nie zmienia. Piłkarze dostają chorobliwie duże pensje, a państwo buduje za miliony wielkie stadiony. Za te same pieniądze byśmy wykształcili. Może więc niech te setki łajz boiskowych otoczone tysiącami posiadających zabetonowane mózgi "działaczy PZPN przestaną być wspomagane przez budżet państwa. koniec stadionów i boisk. Czas na hale koszykarskie i baseny. Pieprzyć tych, którzy systematycznie oszukują tysiące ludzi wiszących przed telewizorem "oj tym razem Lewandowski strzeli gola", "oj tym razem Legia przejdzie". Przechodzi. Do legendy.

A do tego dochodzą jeszcze nasi kibole, którzy powoli stają się niezależnym od piłki, groźnym i agresywnym bytem. Na meczu Legia - Steaua dopingowali do końca. Dopiero gdy do nich dotarło, że ich pupile znowu przerżnęli, zamknęli swe rozwrzeszczane gęby.

Ale co tam, zawsze na koniec polska telewizja wyświetli to i będzie cacy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.