Wtórnik, vol 3: Cztery Korwiny Apokalipsy

Zapraszam na "Wtórnik" czyli Wtorkowe Uwagi na Marginesie. 

Blady strach padł na Polskę. 4 euromandaty trafią do partii Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin Mikkego. Koniec świata. Destrukcja kraju zapewniona. Zburzmy co się da, a co jeszcze stoi – podpalmy i z tobołkiem uciekajmy na Ukrainę. Tam i tak lepiej niż pod przerażającymi rządami 4 europosłów Korwina!


Gdyby wierzyć naszym mediom, to jest sprawa groźniejsza dla samostanowienia Polski niż wojna domowa na Ukrainie, globalne ocieplenie oraz afrykański pomór świń. Naszych mediów nie porusza zbyt mocno komunikat, że we Francji zwyciężył Front Narodowy, zdobywając 25% głosów. Co to znaczy? A to, że co czwarty z tych wysublimowanych estetów, smakujących Bordeaux z południowego zbocza i nurzających się w obrazach impresjonistów uznał, że dla czarnuchów,
arabusów, pakistanów (i pewnie żydowszczyzny oraz cyganichów) wstępu do Francji nie ma! Wara brudasy od paryskich luksusów i spacerów po Croisette w Cannes. Na kwestie o Równości – Wolności i Braterstwie termin ważności minął. Teraz, jak powiedziała pani Marine Le Pen (liderka chłopców-Franc-narodowców) w mowie po zwycięstwie: „czas na koniec polityki zaciskania pasa”. No i jasne, chodzi generalnie o to, żeby móc znowu spokojnie żreć i chlać wińsko, bez granic i zbędnego zastanawiania się nad byłymi koloniami, gdzie za cenę jednej butelki wina „grand cru” można by przez rok utrzymać całą wieś…

Nie przeraża też naszych medialnych tuzów to, że w Wielkiej Brytanii gdzie siedzi 2 mln naszych rodaków, wybory wygrał pan Nigel Farage. Pan, który uważa rozszerzenie Unii Europejskiej o nasz kraj, za największy błąd od czasów późnego Attylli.

Tymczasem czterech europosłów Korwina to szarańcza, coś gorszego niż czterej jeźdźcy apokalipsy. We czwórkę zburzą dobrobyt Polski, w nocy na zmianę będą rozbierali fragmentami autostradę A1 i oczywiście A4 – bo jest ich czterech. Słyszałem też, że jeden to Arab, drugi jest sprzedawcą podrabianych bloków betonowych, a ostatni to przebrana Anna Grodzka. Gdyby było ich pięciu media ogłosiłyby, że to pięć plag egipskich, których zresztą było siedem.

Akurat tak się składa, że nie podzielam linii myślenia pana JKM i jego kolegów, ale kilka rzeczy w nim mnie frapuje. Na przykład to, że przez lata wiódł karierę zawodowego brydżysty (z gry w brydża utrzymywał się także na studiach). Efektem wysokiego poziomu gry był awans do Kadry Narodowej. Obecnie także, chcemy czy nie, znalazł się w kadrze narodowej w dyscyplinie „polityka”. Druga ciekawa sprawa, to akcja z 2003 roku, kiedy to stanął na czele Obywatelskiego Komitetu na rzecz wolnego obrotu surowcami wtórnymi - i skutecznie przeciwstawił się próbie likwidacji  „second-handów”. No i najlepsze. Nic to, że ma sześcioro dzieci: Ryszarda (ur. 1968), Krzysztofa (ur. 1971), Kacpra (ur. 1974), Jacka (ur. 1977), Zuzannę (ur. 1982) i… No właśnie – szóstemu dziecku, córce (ur. 1983) nadał imię… Korynna! I to jest naprawdę ostra sprawa.




Obsługiwane przez usługę Blogger.