"Golgota picnic", artystyczna klauzula sumienia.

W tle przygnębiającej afery taśmowej, która z dnia na dzień coraz bardziej pogrąża Polskę na arenie międzynarodowej, dzieje się coś dużo bardziej niebezpiecznego. Nasz kraj zaczyna tonąć w agresywnym nurcie inkwizycyjnym. Przyczynkiem do tego wniosku jest, zupełnie nieistotna z geopolitycznego punktu widzenia, sprawa sztuki "Golgota picnic", która miała być wystawiona na Festiwalu Malta. Nie będzie, bo pod wpływem protestów biskupów i polityków, zawiązała się "spontaniczna" grupa, która zapowiedziała 30-tysięczną manifestację katolików w Poznaniu przeciwko tej sztuce. Wg zapowiedzi, manifestację poparli kibice piłkarscy i zamierzali wziąć w niej "aktywny udział". Biorąc pod uwagę ich "renomę" oraz poznańskie przejścia z takim np. "Litarem" szefem "Wiary Lecha" - było się czego bać. Spektakl odwołano. Takie pytanie rodzi się jednak - co dalej? Czy za złe słowo o biskupie będę musiał niedługo liczyć się z ciosem z pięści w twarz?

fotos z "Golgota Picnic"

Żeby oddać sprawiedliwość, spektaklu nie krytykowali jedynie biskupi (abp Stanisław Gądecki), ale także większość poznańskich radnych i prezydent Ryszard Grobelny. Wcześniej sztuka wywołała podobne protesty we Francji. Rodrigo Garcia, reżyser sztuki moim idolem raczej nie zostanie. Niewybrednie wyraża się o Biblii, a to nie moja bajka. Sedno sprawy leży jednak gdzie indziej.

W kraju, który cieszy się wolnością, winno być dopuszczane, wystawianie - nawet kontrowersyjnych - sztuk, jeżeli wstęp na nie nie jest otwarty.
"Golgota Picnic" miała zostać wystawiona w zamkniętej sali Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Dorosły widz, znając treść sztuki i mając świadomość jej ostrej/obrazoburczej* (niepotrzebne skreślić) wymowy, kupując bilet podejmuje dorosłą decyzję o jej obejrzeniu. Nikt nie jest ZMUSZANY do oglądania tej sztuki. Nie ma tam też dostępu dla dzieci. Każdy może po obejrzeniu skrytykować publicznie to, co widział. Dlaczego więc zabraniać z przyczyn religijnych takiego spektaklu, skoro są w społeczeństwie ludzie którzy chcą go obejrzeć? Nie chcę takiego kraju, bo narzucona jednolitość nie jest prawdziwa. Nie
jesteśmy narodem jednowyznaniowym. Są też wśród nas ateiści i ludzie innych religii. Narzucanie mniejszości zdania większości znamy już z historii XX wieku. Skończyło się 9 maja 1945 na gruzach Berlina, trwa do dziś w Pekinie.

Za ostre porównania? Proszę, oto słowa oświadczenia szefa Festiwalu Malta, wybitnego organizatora wydarzeń kulturalnych Michała Merczyńskiego: "Z powodu bardzo dużego zagrożenia zamieszkami, których skala i forma mogą być niebezpieczne dla naszych widzów, aktorów, postronnych osób, a także mogą prowadzić do dewastacji obiektów użyteczności publicznej miasta Poznania zmuszeni jesteśmy do odwołania przedstawienia "Golgota Picnic".

Co myśleć o czymś takim? Czy prawdziwie wierzący człowiek naprawdę będzie się bał głupiego spektaklu? A może jego wiara jest tak słaba, że musi ją wspomóc tysiącami wściekłych ludzi?

Za żenujące uważam zaś argumenty o tym, że Malta jest z "publicznych pieniędzy" i dlatego jej dyrektor musi słuchać woli "przedstawicieli narodu" (w tym wypadku prawicowego posła). To sposób myślenia wójta, który zamawia sobie, aby na festynie przedwyborczym lokalna kapela strażacka śpiewała piosenkę "Wójt nasz dobry jest bum-bum!". Państwo czy samorząd finansując działania artystyczne, nie może mylić pojęcia "instytucji / środków publicznych" z pojęciem "domu publicznego", gdzie każdy ma to, co zamawia. Publiczne publicznemu nie jest równe.

Ciekawy głos przeciw spektaklowi

Reżyser "Golgota Picnic": Zastraszyli nas. To cenzura!

Po ujawnieniach kolejnych taśm (Sikorski-Rostowski) należy spodziewać się końca rządu Donalda Tuska. Tylko czy nie otworzy to w Polsce religijnej "puszki Pandory"? Czas na klauzulę sumienia dla artystów?...

***
AKTUALIZACJA 23 czerwca. Nowe fakty i nowe wydarzenia w tej sprawie!:

List do Prezydenta RP w sprawie odwołania w Poznaniu spektaklu Golgota Picnic w reżyserii Rodriga Garcii

***

AKTUALIZACJA 24 czerwca.

Reakcja w Poznaniu: naukowcy sprzeciwiają się "państwu wyznaniowemu"

Dla porównania - czym może być państwo wyznaniowe

***

AKTUALIZACJA 24 czerwca [około południa]

"Golgota picnic" będzie pokazana w... Bydgoszczy


Obsługiwane przez usługę Blogger.