Oni nie wygrają Mundialu

Mundial dobiega końca. Reprezentacji wielu państw jednak nie mieliśmy szans zobaczyć na Mistrzostwach.  Nawet w eliminacjach nie mogły zagrać. Bo istnieją, choć nie istnieją. W czasie gdy piłka w grze, umierają i znikają państwa. Być może za cztery lata pojawi się kilkanaście nowych reprezentacji. Dla wielu z tych krajów byłoby to najlepsze wyjście, bo na dziś wygląda, że nie pojawi się nic...

...

SYRIA - kraj który znika
Minister Bartłomiej Sienkiewicz w tej części taśm, które nikogo nie zainteresowały, przedstawił znakomitą analizę sytuacji w Syrii. Te podsłuchane rozmowy nikogo nie interesowały z dwóch przyczyn: 1. były sensowne i poważne, 2. Syrię mamy gdzieś.
Sienkiewicz mówił to, co wiadomo, ale głośno się tych słów nie wypowiada: "Syria będzie pustynią. Nic nie zostanie. Zbombardowali, rozpieprzyli Aleppo. Pozbawili najstarszej świątyni muzułmańskiej, najstarszej szkoły koranicznej, oprócz egipskiej. Po prostu tam nie będzie nic, to znaczy tam będzie zdziczałe społeczeństwo na gruzach czegoś, co trwało tysiąc lat lub dwa tysiące lat i jakoś przeżyło. Alawici są o krok od buntu przeciwko swoim. Partyzanci sunniccy się napieprzają między sobą. Tam będzie takie postępujące piekło, które sczyści ten kraj do dna. Koszmar. Wszyscy się temu przyglądamy. Wszyscy wiemy, jak się to skończy. I zero reakcji". Straszne. A jeszcze trzy lata temu w dodatku do Wyborczej "Turystyka" opisywano jak najprzyjemniej zwiedzić Aleppo, jedno z najpiękniejszych miejsc Bliskiego Wschodu. Nie wiemy, nie rozumiemy, nie chcemy rozumieć kto, z kim i po co w tej Syrii. Jacyś alawici (wyznawcy odłamu islamu, alawitami są prezydent Syrii Baszar al-Asad i jego kasta urzędnicza ), kontra sunnici (a kto to??), Al-Kaida i dozbrajający obie strony Amerykanie, Rosjanie, Jordańczycy, Turcy próbujący ratować syryjskich Kurdów. Macie dość? Oni też. Tyle, że wy możecie właczyć Mundial i zapomnieć. Reprezentacji Syrii długo jeszcze nie będzie.

SOMALIA - coś czego nie ma
Wciąż istnieje. Na mapie. Nie wiadomo właściwie po co. Pewnie dla potrzeb Google Earth, żeby był porządek. Mija 23 rok wojny, która zaowocowała rozpadem państwa i filmami "Helikopter w ogniu" oraz "Kapitan Philips". Wikipedia: Wojna domowa w Somalii - konflikt zbrojny, zapoczątkowany obaleniem somalijskiego dyktatora Siada Barre w 1991 i do dzisiaj nierozwiązany. Tylko tyle i aż tyle. Kto walczy? Unia Trybunałów Islamskich, Asz-Szabab, Sojusz na rzecz Wyzwolenia Somalii, wojsko rządowe Etiopii, terroryści z Erytrei, Hizbul Islam, siły pokojowe Unii Afrykańskiej (AMISOM). Starczy?
A przy okazji, zamiast Somalii mamy już Maakhir, Somaliland, Puntland i wciąż nowe...

Reprezentacja Somalii chwilowo nie istnieje. Trzeba by ją sklecić z 7 różnych organizmów para-państwowych. Na Mundialu w Katarze raczej nie zagra, choć ma blisko...

IRAK - z jednego trzy
Serial pt "Irak" trwa wiele lat. Wygląda na to, że właśnie kręcone są ostatnie odcinki najnowszej serii. Kolejna będzie już trzema oddzielnymi serialami. Irak rozpada się bowiem na naszych oczach. My Mundial, a oni karabiny. Kurdowie krok po kroku urzeczywistniają w północnym Iraku swoje państwo ze stolicą w Kirkuku, armia talibów islamskich ISIL tworzy z dnia na dzień swoje państwo w środku kraju. I zostaje dolny Irak z Bagdadem, który możnaby nazwać "tym-co-zostało-ze-snów-o-Iraku". Taki kikut... Też mają blisko do Kataru. Ale iracka piłka niedługo będzie jak brytyjska - trzy odrębne reprezentacje...

Co dalej? Wiele jest reprezentacji, które nie zagrają. Tybetu, ujgurskiego Xinjiangu (Sinkiang), Czeczeni, Naddniestrza, Libii. Może pojawi się lada moment reprezentacja Krymu, czego akurat nikomu nie życzę.

"War Travel"? Oby nie.

Obsługiwane przez usługę Blogger.