Czy koniec Orkiestry Owsiaka to też „dobra zmiana”?


"Wielka Ściskawa", finał WOŚP 2000;
Rynek Staromiejski w ToruniuArchiwum Kompanii M3
Do 24. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zostało niecałe 30 dni. Prawica polska od lat serdecznie nieznosząca akcji Jurka Owsiaka może tym razem pokazać Wielkiej Orkiestrze co o niej myśli. Czy „dobra zmiana” oznaczała będzie w tym wypadku koniec WOŚP? 

Nie ma co udawać. Ten Finał nie będzie taki jak inne. W najgorszym scenariuszu, 10 stycznia 2016
zacznie się realizować słynne zdanie Jurka Owsiaka, że „Orkiestra gra do końca świata i jeden dzień dłużej”. Jeżeli pójdzie tak , jak przewiduje to wiele osób, końcem świata będzie 10 stycznia, a
jedenastego minie „dzień dłużej”.
Wiele wskazuje na to, że Wielką Orkiestrę dotknie „dobra zmiana” lansowana przez rząd PIS. Wiele wskazuje też, że nie będzie ona „dobra” dla WOŚP. Owsiak zbyt długo był ością w prawicowym gardle, by teraz nie wykorzystano okazji do pokazania mu, gdzie miejsce Orkiestry. A gdzie? W nowej Polsce chyba nigdzie.

Już podnoszą się głosy, że minister Maciarewicz zablokuje udział wojska w lokalnych finałach WOŚP i wystawianie przez armię różnych fantów na orkiestrowe akcje. Ma temu służyć rozkaz rozesłany do wszystkich oddziałów.

Posłowie PIS na swoich profilach na twitterze oznajmiają butnie, że każdy urzędnik publiczny, który weźmie udział w WOŚP, ma następnego dnia składać wymówienie (wspomniany „…i dzień dłużej”).

Decydująca będzie jednak w tej sytuacji rola TVP. Telewizja Polska była matecznikiem WOŚP. To dzięki TVP Orkiestra odniosła sukces. Nie była to relacja jednostronna – Owsiak dawał zmurszałej telewizji gigantyczny zastrzyk energii i niebywałą wręcz oglądalność. Przejęta przez PIS TVP, stająca się powoli TVPN(arodową), moim zdaniem niedługo rozstanie się z Owsiakiem. Chcę się mylić, może podpisane umowy obligują TVP do pokazywania Finału, ale w jasną przyszłość tej współpracy nie wierzę.

Jestem z Orkiestrą od pierwszego finału w 1993 roku. W latach 1999-2003 współorganizowałem finały w Toruniu. Stworzyłem wraz z moim teamem artystycznym akcję „Wielka Ściskawa”, którą oddaliśmy WOŚP. Dziś organizuje „Ściskawę” wiele miast, a polega ona na ściśnięciu/przytuleniu się, jak największej ilości osób, w wyrysowanym na ulicy sercu o powierzchni 20 m kwadratowych.

Nie rozumiem dlaczego miałbym się tego wstydzić? Nie pojmuję fali nienawiści jaka wylewa się od lat na WOŚP i Jurka Owsiaka. Nie wstydzę się emocjonalnych uniesień w czasie Finałów, chwil gdy łza się kręci w oku, kiedy to Owsiak krzyczy „Mamy rekord!”, czy „Kocham Was za to co robicie!!”. To takie ciepłe, radosne i pozytywne. A że to emocja pozbawiona religijnej podszewki? Co jest bardziej religijnego, chrześcijańskiego, od wyrażania miłości do bliźnich?

Właściwie nie wiem po co mam się z tego tłumaczyć. Może już zwariowałem? Chcę popierać WOŚP, tak jak Caritas czy wspaniałą Szlachetną Paczkę, która w tym roku zebrała więcej pieniędzy od Orkiestry. Daję swoje pieniądze, daję z pełną świadomością komu i na co. Nikt mną nie manipuluje. Ufam Fundacji Owsiaka, że nie kradnie tych środków. Potwierdzają to coroczne raporty finansowe.

WOŚP, Caritas, Szlachetna Paczka i tysiące innych. Dla wszystkich powinno być miejsce „Pod wielkim dachem Nieba”. Polskiego nieba.

Dlatego chcę dowiedzieć się oficjalnie, czy TVP wesprze WOŚP tak samo jak w latach poprzednich? Kto może mi odpowiedzieć na to pytanie. Kto będzie chciał odpowiedzieć?


Tekst ukazał się także na moim blogu naTemat.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.