Powidoki Jarrego #2: skrzyżują Cię ze świnią, a potem sprawdzą gdzie patrzysz

...
Powidok - kontrast następczy, zjawisko optyczne polegające na tym, że po wpatrywaniu się w jakiś kształt, a następnie odwróceniu wzroku, w oczach pojawia się na chwilę ten sam, zamazany kształt w barwie dopełniającej, np. czerwone zachodzące słońce pozostawi w oczach swój okrąg w barwie zielono-niebieskiej.

Codzienność zostawia w moich oczach mnóstwo plam. Coraz bardziej rozmazanych. Zapraszam do Powidoków#2.

"heat map"

Oni śledzą nawet twoje oko 

Niby to wiadomo, że śledzą nas na każdym kroku. Ale analiza urządzenia Tobii Pro Glasses 2 z technologią śledzenia wzroku jakoś przygnębia. Ceny rozpoczynają się od 10 tys. dolarów (ok. 40 tys. zł).

Fachowiec, który opisywał te "bryle" od razu używał określenia "urządzenie", bo okulary to głównie z nazwy jedynie. Ważą zaledwie 45 gramów, są ze stali nierdzewnej, aluminium i tworzywa. Ale tu najlepsze, w mojej młodości w całym domu, ba! - bloku - nie było tyle elektroniki co w jednych Tobii Glasses.

"Na front trafiła kamera nagrywająca obraz w rozdzielczości Full HD 25 kl./s przy odświeżaniu 50 lub 100 Hz i polu widzenia 90 st. W ramce umieszczono także mikrofon, żyroskop i akcelerometr. fabrycznie dysponuje kartą pamięci SDXC o pojemności 32 GB".

OK, jest nieźle, cytuję dalej: "Dysponuje możliwością podłączenia do komputerów PC i urządzeń mobilnych. (...) uproszczona współpraca z urządzeniami takimi jak EEG (EKG), NIRS (wizualizacja aktywności mózgu), czujniki przewodności skóry, rejestratory ruchu, mierniki ciśnienia i pulsu". Nawet jeżeli nie ma się wady wzroku, chce się mieć te okularki.

Ale co z tym śledzeniem oka? "Umieszczone na wewnętrznej stronie soczewek źródła światła podczerwonego oświetlają oczy użytkownika, a sąsiadujące z nimi cztery kamery wykonują 100 zdjęć na sekundę. Jednocześnie sensory IR monitorują ruch źrenic, a ten z odpowiednią synchronizacją zostaje naniesiony na obraz z kamery frontowej".



Na fotce powyżej widzicie tzw. "mapę cieplną". Mówiąc w skrócie to używany przez reklamiarzy wykres tego, gdzie patrzymy i na czym koncentrujemy wzrok. Jak widzicie, ta reklama jest świetnie przygotowana pod nasze patrzenie, bo oglądający skupili wzrok na produkcie. Czyli - sprzedaż rośnie!

I dlatego śledzą nasz wzrok.

PS: Pamiętajcie, że wasz wzrok śledzą już monitory i laptopy.






Twoja lodówka zaatakuje cię w internecie 

Wiecie co to jest IoT? W ciągu trzech najbliższych lat, w domach ludzkości znajdzie się 20 miliardów urządzeń łączących się z internetem (raport Gartner Inc.). To jest własnie IoT - Internet of Things. Raj dla hakerów.

Generalnie pomysł jest niby cudowny - samochód sam łączy się z warsztatem, bo coś tam stuka w zawieszeniu, lodówka sama zamawia mleko z internetowego sklepu. Tak już jest, to nie jakaś dziwna przyszłość. Musicie jednak od razu pomyśleć o zakupie antywirusa na lodówkę, telewizor, pralkę, drzwi do garażu. No musicie , bo już dzisiaj hakerzy przerzucili się z włamań na komputery, na włamy do lodówek! Albo drzwi, tak jak całkiem niedawno, zhakowali zamki w drzwiach pewnego austriackiego hotelu, zamykając je wszystkie na amen. Otworzyli po przelaniu okupu.

Firma FSecure ostzrega w tej rozmowie, że za moment będziecie musieli liczyć się z koniecznością zapłacenia okupu w celu odpalenia samochodu czy wydostania się z własnego domu. 

Taka jest cena postępu. Odkrywamy szybciej, niż myślimy. Mam wrażenie, że siedzimy na granacie, mając w ręku zawleczkę.


przyszłość?

Pół świnia, pół Ty

Czyli cała świnia, czy cały Ty? Nie, bo właśnie pół na pół. Naukowcy skrzyżowali człowieka ze świnią. Stworzyli świńskie zarodki, które częściowo mają ludzki materiał genetyczny. To żadna nowinka, newsik się już nieco zleżał, ale dopiero dorastam do jego przemyślenia.

Do czego to prowadzi? Do tworzenia pół-ludzi-pół-coś. Pół-gepard, pół-wilk, ale może i pół-żółw? Na cholerę to?

Jest jasna strona tej Mocy: plany hodowli ludzkich narządów w ciałach innych zwierząt. Ale jest też ciemna Moc, a jak pokazuje historia ludzkości, najpierw korzystamy własnie z niej. Zanim powstały elektrownie jądrowe, zrzuciliśmy na Hiroszimę i Nagasaki dwie bomby atomowe.

Jaki problem by wyprodukować w wojskowych laboratoriach, pozbawionych ludzkiej empatii, pół-ludzi pół niedźwiedzie? Bezlitosne w walce, trudne do zabicia. Podrzucam ministrowie Macierewiczowi pomysł. Gratis, nic za to nie chcę, tylko może medal za zasługi dla obronności kraju.

eat & selfie
"The world's first vegan selfie room"

Na koniec coś luźniejszego. Ludzie potrafią wymyślić każdą rzecz, by tylko zatrzymać klienta. Zapraszam do wegańskiej knajpy "Doomies" w Toronto (tym kanadyjskim). Właściciele zbudowali w niej specjalny pokój do robienia selfie z rysunkami komiksowymi.
Kolejnym krokiem będzie zainstalowanie maszyny, która będzie jeść za klientów.

Do zobaczenia!



Popularne posty