Nadchodzi seks z fembotami. "Fellatio Cafe" już otwarte

fembot

Seks z kobietą? Zbyt kłopotliwe w erze Fembotów. W Genewie ma ruszyć seks-kafeteria "Fellatio Cafe", w której panowie wypiją kawę w "bardzo bliskim" towarzystwie androida o kobiecych kształtach. Co stoi na przeszkodzie, by Fembot zaczął pić z tobą poranną kawę codziennie w domowym zaciszu? Otóż - nic nie stoi na przeszkodzie. No może przeżytek zwany "miłością".

(info: przeczytanie tego tekstu zajmie Ci niecałe 3 minuty)

W tym tekście nie interesują mnie kwestie techniczne, ceny, zagadnienia prawne, chociaż dla porządku o nich opowiem.

Interesuje mnie człowiek i to, co na siebie zupełnie świadomie (?) sprowadza. Interesuje mnie to, kim za kilkanaście lat będą mężczyźni i kobiety. Co stanie się z moralnością i relacjami międzyludzkimi w efekcie użytkowania sex-maszyn. Bo na razie wygląda na to, że przygotowujemy sobie kataklizm. I wydaje mi się, że zmiecie z areny dziejów mężczyznę, jakiego znamy dzisiaj.

Wrześniowy Poranek

Jedno z polskich miast. Wrześniowy poranek. Przyjemne 16 stopni i lekki wiaterek sprzyjają porannej przechadzce. Młody mężczyzna wychodzi z nowoczesnego bloku. "Tak kochanie, wracając kupię kawę. Ziarnistą, tę którą lubimy, pa!" - kończy rozmowę przez smartfon.

Kupuje kawę, po czym kieruje swe kroki do pobliskiego "Cafe Miłość". Wie, że tam, za kilkadziesiąt złotych femboty sprawią mu dużo przyjemności. Narzeczona nie ma nic przeciwko temu, gdyż już dawno temu doszło do porozumienia, że to tylko maszyny. Mężczyzna po kilkunastu minutach spokojnie wraca z kawą do domu.

To nie jest historyjka z kina sci-fi, to rzeczywistość. Pierwsze „Fellatio Cafe” działa już spokojnie od pół roku w Londynie. Usługa 2-w-1 czyli kawa+fellatio kosztuje 50 funtów. Tyle, że tam „usługi wykonują” prawdziwe kobiety (no wątpliwe moralnie, ale działa – poczytajcie TUTAJ i TUTAJ)

Dlaczego więc w Szwajcarii mają to być femboty?

fembot dalekowschodni

Nie ma seksu w gastronomii!

Wykluczają to dosyć prozaiczne kwestie prawne*. W Szwajcarii mimo, że prostytucja jest legalna, nie można jej wykonywać „w publicznych zakładach zgodnie z prawem o gastronomii i sprzedaży napojów". OMG! Dlatego właściciel londyńskiej cafe-matki Bradley Charvet wpadł na pomysł, by rolę kobiet przejęły seksualne androidy.

Koszt nie jest wcale wielki. Fembot (tutaj kompleksowe hasło w Wikipedii) to raptem 3000 dolarów. Androidy mają regulowany rozmiar piersi, bioder i komplet twarzy do zmieniania (!).

I tu kończą się rzeczy – pozornie – przyjemne dla mężczyzn. A co się zaczyna?

Zakochać się w androidzie? Dlaczego nie.

Wykorzystywanie robotów i androidów do celów seksualnych przewidziano już dawno temu. "Technicznie" sprawa fembotów została omówiona w tak wielu artykułach, że nie chcę się powtarzać, skorzystajcie z Wujka Google.

Badacze przewidują, że z seksrobotów korzystać będą i mężczyźni, i kobiety. Tyle, że wg prognoz, armia seksualnych androidów w 90% będzie... fembotami. I to nie koniec alarmujących prognoz.

Przypomnijcie sobie na chwilę scenkę z początku tekstu. Młody mężczyzna spokojnie wraca z kawą do swojej dziewczyny. To jest ten... lepszy scenariusz.

Lepszy, bo facet wraca do prawdziwej kobiety. Te gorsze wieszczą, że mężczyźni zaczną wybierać femboty zamiast kobiet. Z tego co czytałem, już dziś 48% ankietowanych facetów deklaruje, że nie będzie miało problemu z prawdziwym zakochaniem się w kobiecym androidzie. No OK, ale gdzie ten kataklizm jaki zapowiadałem? Ano tutaj.

do "pokoiku nastolatka"

Pokoik nastolatka, czyli kim stanie się mężczyzna?

"Fallatio Cafe" jest pierwszym, jakże złudnie przyjemnym, znakiem końca znanej nam definicji męskości. My, mężczyźni planujemy wielką ucieczkę w świat erotycznego snu nastolatka – zamknięcia się w pokoiku rozkoszy, bez strachu przed seksualną klęską czy niepowodzeniem. I co najważniejsze – bez jakiejkolwiek odpowiedzialności za związek, czy potencjalną rodzinę.

Przyznajemy się w ten sposób do tego, że paraliżuje nas podświadomy (?) strach przed siłą kobiet. W końcu „Cywilizacja jest Kobietą”. No strach, bo jak nazwać to, że połowa z nas już dzisiaj uciekła by do pokoiku z electro-Magdą czy Patrycją?

Prawdziwą tragedią jest dla mnie drugi element prognozy. Forma masturbowania się maszyną - jaką jest seks z fembotem - zmienia się dla mężczyzn w nadzieję na harmonijny związek! Pozbawiony partnerstwa, zrzędzenia, trudności. Taki, w którym żonę, partnerkę, będzie można zaprogramować.

Związek idealny. Dla kogo?


"My nie będziemy już potrzebne!?" Czyli co stanie się z kobietami?

Tak zapytała mnie przestraszona koleżanka, kiedy w rozmowie toczonej w towarzystwie znajomych w knajpie, opowiedziałem o moich fembotowych przemyśleniach. Niepotrzebnie się denerwowała.

Kobiety nie tylko będą "potrzebne", ale wręcz zyskają na tej rewolucji. Skończy się zagrożenie gwałtami, przemocą seksualną, seksistowskie praktyki w pracy - wszystko to mężczyzna będzie mógł "rozładować"na fembocie. Może to też koniec ery seksualnych psychopatów i morderców?

Skończy się wielowiekowa opresja seksualna ze strony Mężczyzny. Nie starczyłoby tu bloga, by opisać wszelkie efekty Fembotowej rewolucji, jakie przyniesie ona Kobiecie. Będzie musiała tylko rozwiązać pewne kwestie etyczne. Zresztą nie tylko ona.

Zdrada

Czy seks twojego partnera/męża z fembotem to zdrada czy nieco bardziej wyrafinowana masturbacja? A może w ogóle przestać się tym przejmować? Kiedy nagle ze związków zniknie funkcja seksualna, mogą one stać się ogniskami relacji czysto przyjacielskich.

Oczywiście mogą wystąpić sytuacje, kiedy kobiety będą zmuszone toczyć walkę o swojego mężczyznę z robotem. Tym bardziej, gdy mąż postanowi zapisać maszynie rodzinny majątek...

A religie? Dla kościoła katolickiego będzie musiała powstać nowa formuła spowiedzi, bo Biblia nie przewidziała zdrady z robotem....

Nadchodzi nieubłaganie fundamentalna zmiana. Po rozpowszechnieniu się fembotów, definicje męskości i kobiecości zmienią się. Nie ma od tego odwrotu.

A... miłość?

Zostanie. Taki jest plan. Bo kiedy przeminie miłość, przeminie ludzkość. Ostatni dzień ostatniego człowieka umiejącego kochać, będzie ostatnim dniem ludzkości. Co jest piękniejszego dla faceta od przytulenia swojej kobiety, spojrzenia ze zrozumieniem w Jej oczy, a nawet od wspólnego milczenia? Co jest fajniejsze od turlania się po piasku na plaży z synem, córką.

Prorocy technologii twierdzą, że androidy, dzięki sztucznej inteligencji szybko nauczą się "kochać". Czy to będzie miłość prawdziwa? Gorsza od ludzkiej czy lepsza? Co to w ogóle będzie znaczyło "prawdziwa miłość"?

Nie rozpatruj czy to dobrze czy źle. Tak po prostu będzie.

Love Is Not Dead!

***
PS: Człowiek zawsze dąży najpierw do rozwiązań, zaspokajających jego czarną stronę. Kiedy wiec pojawią się pedo-boty? Budowane przez przestępcze podziemie sexboty do pedofilii? A może prawo wcale nie zakże ich produkcji, bo wyeliminowałoby to problem.? 

* pierwsza wersja "Fellatio Cafe" w Genewie została otwarta w czerwcu 2016, ale szybko zamknięta z wymienionych w tekście przyczyn prawnych
Obsługiwane przez usługę Blogger.