Zapomnijcie o moście, ratujcie Toruń "w kratkę".

W Toruniu wszyscy zajęci są w tej chwili mostem. Tymczasem powoli, ale skkutecznie znika jedno z najciekawszych elementów naszego dziedzictwa kulturowego - domy z tzw. "muru pruskiego" (naprawdę technika ta nazywa sie "fachwerk"). Niedawno przy ulicy Podgórnej developer wyburzył kolejny taki budynek i stawia "piękny", nowoczesny, pozbawiony wyrazu gniot.

ul. Podgórna, Toruń - tu stał zabytkowy dom

ul. Podgórna, Toruń - tu stał zabytkowy dom
Wiem, że z "Murem pruskim" jest problem. Zasadniczo sam "mur pruski" jest techniką dosyć wytrzymałą, gdzie przestrzenie międzybelkowe wypełnia cegła. Ale jego inne wcielenie - szachulec - chociaż z wierzchu wygląda identycznie, jest koszmarem dla potencjalnego konserwatora. W szachulcu wnętrze pomiędzy konstrukcją szklieletu drewnianego wypałenia bowiem gruz i trzcina, a na to wszystko kłądzie się glinę. Generalnie renowacja domów z "muru" i szachulca jest bardzo trudna i kosztowna. Właściwie taki budynek trzeba stawiać niemalże od nowa. Między innymi dlatego trzy, niewielkie w gruncie rzeczy spichrze stojące nad Brdą na starym mieście w Bydgoszczy, będące symbolemtego miasta, restaurowano prawie 30 lat!

toruński "Fachwerk"

Nie zmienia to jednak faktu, że Toruń posiadał swego czasu wielką ilość takich budynków. Obecnie giną one pod ciosami kolejnych developerów. "Przypadkiem" płoną, a potem zostaje pusty plac i TRZEBA zbudować na nim bezstylowy blok z mieszkaniami za kilka tysięcy za metr.

Niedawno pożar dotknął historyczne miejsce - pensjonat znany przed II wojną jako "Zofijówka" w którym mieszkał Witkacy i Osterwa (opis poniżej). Naprzeciw Zofijówki do dzisiaj straszy pusty plac po spalonym "w nocnym pożarze" trzypiętrowym domu z "muru pruskiego". Z tego co słyszałem, deweloper chciał od razu budowac tam blok, ale stracił gwałtownie zapał gdy konserwator nakazał przy budowie nowego obiektu zrekonstruować ścianę frontową w technice "Muru pruskiego".

spalony dom fachwerkowy przy ul. Bydgoskiej naprzeciw "Zofijówki"...

...a tu już tylko miejsce po nim. (źródło skyscraper forum)




Za chwilę zniknie długi dom z "muru" przy ZUS-ie przy ulicy Mickiewicza - jeden z dwu bliźniaczych domów, którego "brata" niestety już rozebrano. Można jeszcze ratować przepiękny galeriowiec przy Wiązowej. Jeszcze kilka lat temu stały tam dwa galeriowce (z galerią na piętrze usytuowaną na fasadzie budynku). Niestety, na miejscu jednego z nich stoi już obrzydliwy, "nowoczesny" blok.
tego domu przy Mickiewicza już nie ma

ta piękna willa przy Krasińskiego spłonęła przypadkiem. Spalony obiekt odbudował pod Toruniem, wykorzystując stare, zachowane elementy prywatny biznesmen.
ta piękna willa przy Krasińskiego spłonęła przypadkiem (źródło skyscraper forum).

ta piękna willa przy Krasińskiego spłonęła przypadkiem

Gdyby jeszcze w miejscu tych perełek powstawały piękne architektonicznie obiekty. Ale budowane są obleśne, wsteczne klockowate budy do mieszkania. Jedyny pomysł jaki w nich zawarto, to pomysł na zerżnięcie kasy od ludzi kupujących tam mieszkania. Developerzy budujący takie gnioty są zwykłymi "bandytami kulturowymi". Za sto lat nikt nie westchnie gdy będzie się burzyło ich bloczydła. Nikt nie westchnie z takim sentymentem, jak wzdychamy po facherkowym Toruniu.


Więcej o fachwerku: http://de.wikipedia.org/wiki/Fachwerkhaus

"Zofijówka" (za http://www.turystyka.torun.pl/art/132/bydgoskie-przedmiescie.html)
Kamienica z 1876 r. - dawna willa ryglowa, obecnie otynkowana i pozbawiona snycerskich elementów dekoracyjnych - "Zofijówka" (38) - znany w okresie międzywojennym pensjonat, pełniący rolę salonu - miejsca, gdzie zbierali się, nawiązywali stosunki towarzyskie ludzie sztuki. Zatrzymywali się także wszyscy liczący się twórcy odwiedzający wtedy Toruń; gośćmi byli m.in. wspomniany Stanisław Przybyszewski, Tymon Niesiołowski (1882-1965, malarz i grafik, uczeń Wyspiańskiego i Mehoffera, od 1945 roku profesor UMK), Karol Zawodziński (1890-1949, krytyk i historyk literatury polskiej, od 1946 roku profesor UMK), Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy, 1885-1939, dramatopisarz, malarz), Juliusz Osterwa (1885-1947, aktor, reżyser). Pensjonat zorganizowany został w 1921 roku przez Kazimierę Żuławską, romanistkę, historyka sztuki, tłumaczkę, wdową po pisarzu Jerzym Żuławskim, po tym, jak rodzina Żuławskich przeniosła się do Torunia z Zakopanego na fali rozbudzonego po I wojnie światowej zainteresowania Pomorzem.
 pensjonacie od początku mieszkali głównie ludzie teatru, pisarze, krytycy, malarze. Część gości nawiązała kontakty z toruńskimi twórcami artystycznymi. W wyniku tych kontaktów doszło m.in. w 1922 roku do wystawienia w dzisiejszym Teatrze im. Wilama Horzycy dwóch prapremier sztuk Witkacego ("W małym dworku" i "Wariat i zakonnica"). Sam Witkacy przybył do Torunia w 1922 roku i spędził kilka tygodni. Jego prace wystawiano też w 1924 roku w lokalu Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Pałacu Dąmbskich.
W 1926 roku rodzina Żuławskich przeniosła się do Warszawy, a "Zofijówka" przestała istnieć.
turystyka.torun.pl
Obsługiwane przez usługę Blogger.