Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Klub Zasadniczo Dyskusyjny #12

Obraz
Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Szkodzi swojej dziedzinie sztuki. Jedno filmowi, drugie muzyce. Dlatego podczas najbliższego Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego, na którym podyskutujemy pod hasłem "kino dokumentalne vs. blockbustery", nie zamierzam być delikatny. Jeżeli ktoś wkurzy się, tym o co napisałem poniżej, zapraszam na Klub, 19 maja do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy. Chętnie podyskutuję.

Miałkość środowiska

Mityczne kafeterie, zadymione kluby, speluny z alkoholem do 6 rano. Tam tworzyły się mity, środowiska, burze poglądów, zdrady i wielkie uczucia. Tymczasem w Toruniu w knajpach co najwyżej tworzą się kolejki do toalety. Kulturotwórcza rola klubów nie istnieje, a to tragedia.

Radosław skwaszony moimi argumentami
Wybrałem się piątkowym wieczorem do lubianego i popularnego klubu na starym mieście . Przyznam że miałem niecny plan przeprowadzenia pewnego eksperymentu. Chciałem sprawdzić czy kluby, nocne przybytki szaleństwa alkoholowo - muzycznego, mogą dzisiaj - w toruńskich realiach  - stać się zaczynem jakiejkolwiek dyskusji, nowej idei. Wraz z nieprzygotowanymi do mojego niecnego planu przyjaciółmi wszcząłem ostrą dyskusję pod hasłem "toruńskie środowiska są miałkie, dyskutują o niczym i nie wydają żadnych sensownych idei". 
Ku mojemu zadowoleniu dyskusja zaskoczyła, zazgrzytała i potoczyła się siarczyście, a ja w jej trakcie szpetnie i niekulturalnie fotografowałem dyskutantów. Wbrew mojej tezie padały argumenty o tym, że środowiska artystyczno - intelektualne Torunia nie są miałkie, tylko... Tylko co właściwie?

fragment rozpalonego dyskutanta G.G.

Dlaczego nie ma fermentu, dlaczego nie przyjeżdżają do nas dyskutować młodzi gniewni z Warszawy i innych miast? Dlaczego rozmowy zazwyczaj się kończą na "a bo jesteśmy w Toruniu a tu i tak da sie zrobić niewiele". Mój Boże, Toruń jest doskonałą bazą do bycia, czasami nawet, w wielkiej sztuce. SOFA żyje tutaj i jakoś sobie radzi, Lubomski koncertuje w całym kraju, nawet lider Raz,Dwa,Trzy mieszka u nas o czym mało kto wie. Nie można stąd startować? Powiedzcie to rozchwytywanym aktorom z Torunia - Piotrowi Głowackiemu, Magdzie Czerwińskiej i Oldze Bołądź. Albo Gosi Kożuchowskiej i Asi Koroniewskiej.

Marzy mi się powrót do dyskusji w - już niestety nie zadymionych co "robiło klimat" - klubach. To tego by zatracić się w rozmowie zapominając o kolejnym piwie czy drinku. By młodzi z zapałem słuchali "tych starszych" i włączali się kreatywnie ze swoją świeżością w dyskusję.

Marzy mi się. Ale czy to jest w Toruniu możliwe?

autor bloga przesłania reżysera M.G.

Popularne posty z tego bloga

"Jej dziura chce kocura, co w pi**e jej pohula" Czyli jak dostałem propozycję współpracy

Estetyczna kastracja - to plan dla uczniów polskich szkół na najbliższe lata