Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Klub Zasadniczo Dyskusyjny #12

Obraz
Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Szkodzi swojej dziedzinie sztuki. Jedno filmowi, drugie muzyce. Dlatego podczas najbliższego Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego, na którym podyskutujemy pod hasłem "kino dokumentalne vs. blockbustery", nie zamierzam być delikatny. Jeżeli ktoś wkurzy się, tym o co napisałem poniżej, zapraszam na Klub, 19 maja do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy. Chętnie podyskutuję.

Śmierć w pociągu a smartfon

tak blisko...
Pod żadnym pozorem nie należy uciekać przed współczesnością. Zresztą komórki, smartfony, tablety to już nie "nowoczesność", a zwykła "współczesność". Wkurza mnie gdy słyszę narzekania, że "ci młodzi wiecznie zapatrzeni w ekrany". To jest dla nich normalne środowisko, nie ma się czym oburzać.

Ale czasem zdarza się chwila jak ta. Siedzę w przedziale, od kilku godzin pociąg mknie pomiędzy polami, zanurzonymi w mroku zimowego popołudnia. W przedziale cztery osoby. Dwie dziewczyny, młody facet i ja (stary facet). Każde z nas z oczami w smartfonie. Jedna plotkuje wyraźnie na jakimś czacie, bo chichra. Druga pewnie pisze z chłopakiem. Facet ma bardzo poważną minę i ze skupieniem scrolluje ekranem. Ja wyklikuję kolejne maile.

Nagle spadły mi notatki. Schylam się, podnoszę i wzrok nie wraca już na ekran smartfona. Jesteśmy we czwórkę w przedziale. Dzieli nas może 100 centymetrów? A jednocześnie każde z nas jest dziesiątki lub setki kilometrów stąd. Nasze umysły, myśli, są gdzie indziej, ale ciała w jednej metalowej puszce. Gdzie jest "real", a gdzie "nie-real"?

A gdyby w tej chwili pociąg się wykoleił, a nasz przedział został zmiażdżony w tonach rozbijanej z hukiem stali? Byliśmy koło siebie tyle czasu, ale nie zamieniliśmy nawet spojrzenia, nie mówiąc nawet o słowie. Mogliśmy się poznać, porozmawiać. Cokolwiek.

Tymczasem zginiemy nawet nie wiedząc, że koło siebie siedzieliśmy.

Czasem unieś głowę znad ekranu.

Felieton ukazał się w tygodniku Toronto, 10 grudnia 2015

Popularne posty z tego bloga

"Jej dziura chce kocura, co w pi**e jej pohula" Czyli jak dostałem propozycję współpracy

Estetyczna kastracja - to plan dla uczniów polskich szkół na najbliższe lata