Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2015

Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Klub Zasadniczo Dyskusyjny #12

Obraz
Kino “superbohaterskie” jest jak disco-polo. Szkodzi swojej dziedzinie sztuki. Jedno filmowi, drugie muzyce. Dlatego podczas najbliższego Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego, na którym podyskutujemy pod hasłem "kino dokumentalne vs. blockbustery", nie zamierzam być delikatny. Jeżeli ktoś wkurzy się, tym o co napisałem poniżej, zapraszam na Klub, 19 maja do Miejskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy. Chętnie podyskutuję.

Śmierć Luwru

Obraz
Życie wokół nas dostało przyspieszenia. W mediach, specjaliści od PR – a więc z mojej branży – coraz głośniej mówią, że PiS zwolnił swoich pijarowców, którzy tak ładnie poprowadzili im kampanię wyborczą. Partia Jarosława Kaczyńskiego dokonuje bowiem od kilkunastu dni cudów niezgrabności medialnej. A szkoda, bo jej wizerunek w ostatnich miesiącach budził podziw fachowców.

Wiadomo było, że świeżo upieczona opozycja szybko zaatakuje nowy rząd. To było jasne i stało się. Taka rola opozycji. Dla rządzących szczególnie trudną sytuacją staje się, gdy jeden z ich ekipy „podkłada się” koncertowo. Tak zrobił minister kultury Piotr Gliński. W trzy dni zdetonował trzy bomby. Na antenie TVP Info skrzyczał dziennikarkę i powiedział, że „zrobi z tą stacją porządek”. Zagroził cofnięciem dotacji dla Teatru Polskiego we Wrocławiu za sztukę, której nie widział. No i nominował na wiceministra kultury Jacka Kurskiego. Trudno wskazać, którą akcja jest gorszym posunięciem PR-owskim, bo każda będzie na pewn…

Diss na niepodległość

Obraz
Święto niepodległości. Piękny dzień, piękna rocznica. Umowna, bo np. w Toruniu i Bydgoszczy ta niepodległość przyszła prawie dwa lata później. Nie chcę zajmować się marszami i przepychankami politycznymi. Owszem, można się grzebać w polityce. Ale na przykład wielu ze zdziwieniem by odkryło, że Piłsudski - wg ich dzisiejszych norm - był ówcześnie klasycznym lewakiem. To uczy jak beznadziejnie głupie jest przyklejanie łatek, szufladkowanie.  Uchodźca, to terrorysta. Krytykujący katolicyzm, to antychryst. Wspierający Radio Maryja to faszysta. I tak dalej.

Nasza niepodległość, aż ocieka klejem z różnych świeżo przylepionych łat. Gdy na mnie i to co robię, współtworzę, ktoś pluje na forum internetowym, to ścieka - nomen-omen - po mnie jak po przysłowiowej kaczce (może lepsza byłaby w okolicy 11 listopada gęś, ale jestem konserwatywny w powiedzonkach). Prawdziwa groza czai się gdzie indziej. Przy niej polityczne łatki, plwociny radykałów, to drobiazg. Folklor. Grozę budzą we mnie łaty przykl…

OK, przegrałem. Paryż to pokazał

Obraz
Niestety. Żałuję, ale to co się stało w Paryżu pokazuje jasno: nie dogadamy się z "ludźmi Allaha". Ryzyko związane z bezwarunkowym przyjmowaniem masy uciekinierów, "uchodźców" z Afryki i Bliskiego Wschodu jest zbyt duże. Mówię to ze smutkiem - przegrałem. Nie wstydzę się swojej wiary w ludzi, ale nie jestem sam na świecie. Nie mam moralnego prawa do narażania innych.
Co tu dużo mówić, nie chcę paktować z ludźmi, którzy w imię Boga (!?) strzelają z kałachów do widowni na zwykłym koncercie. Chciałbym się mylić, ale widzę, że na dziś nie jesteśmy w stanie wykryć, czy dany człowiek, który mówi, że jest uchodźcą - naprawdę nim jest. Bardzo chciałbym wierzyć, że się mylę. Może jednak nasz kraj ma mechanizmy, które pozwoliłyby

Łodzianie to menele? Czy o to chodziło Lindzie?

Obraz
Bogusław Linda zawsze znany był z ostrego, bezkompromisowego sposobu przedstawiania swoich poglądów. Kiedy jednak ostatnio nazwał Łódź "miastem meneli", wybuchła afera na cały kraj, a Lindy na planie musieli zacząć pilnować ochroniarze. Warto jednak przeanalizować dokładnie jego wypowiedź. Wnioski mogą być bardzo różne.
O co poszło? Wszystkiemu winien nowy film Andrzeja Wajdy, "Powidoki". Bogusław Linda gra w tej produkcji głównego bohatera - Władysława Strzemińskiego. Ten wyjątkowy twórca, zwany jest "ojcem polskiej awangardy". 

Bomba wybuchła w trakcie konferencji prasowej na planie filmu. Zapytany o ocenę Łodzi, Linda nagle wypalił: "Łódź filmowa umarła, nie ma co się oszukiwać. Kiedyś była tu wytwórnia, a