Sztuczna inteligencja, nadzieja czy zagłada? O tym rozmawiamy na czwartym Klubie Zasadniczo Dyskusyjnym Toruń.

sierpnia 30, 2017

Genialny wynalazca Elon Musk uważa, że zbliża się zagłada ludzkości, którą przyniesie sztuczna inteligencja. Wielka niewiadoma, która ma nadejść. Ha! Daliście się nabrać. Sztuczna inteligencja nie “nadejdzie”. Ona już tutaj jest.

5 września Klub Zasadniczo Dyskusyjny Toruń rozkręca dyskusję o zagrożeniach i nadziejach jakie wiążemy z A.I: Sztuczna inteligencja – koń pociągowy czy koń trojański ludzkości? 
(Cafe Wejściówka, w budynku teatru, g.19:00, wjazd FREE niezależnie od wieku i przekonań ;))

Wycieranie mordy Powstaniem Warszawskim zapijane energetykiem w "patriotycznej" koszulce

sierpnia 17, 2017
fotomontaż własny
Minęło już kilkanaście dni, a ja wciąż zastanawiam się co tkwiło w głowach ludzi, którzy to wymyślili? Czy wypada iść na cmentarz i wysikać się publicznie na czyjś grób? Tak, jest na to przyzwolenie. Jest zgoda na wycieranie sobie mordy symbolami. Bo te symbole przestały mieć znaczenie. zobaczyliśmy to 1 sierpnia 2017 i to trzykrotnie.

Nadchodzi seks z fembotami. "Fellatio Cafe" już otwarte

lipca 28, 2017
fembot

Seks z kobietą? Zbyt kłopotliwe w erze Fembotów. W Genewie ma ruszyć seks-kafeteria "Fellatio Cafe", w której panowie wypiją kawę w "bardzo bliskim" towarzystwie androida o kobiecych kształtach. Co stoi na przeszkodzie, by Fembot zaczął pić z tobą poranną kawę codziennie w domowym zaciszu? Otóż - nic nie stoi na przeszkodzie. No może przeżytek zwany "miłością".

TVN kontroluje sieć Gamellon. Cypis usunięty z oferty. Amen

lipca 26, 2017
Żegnaj Cypis!

Kochani. To stało się dzięki Wam. Dzięki 200.000 czytelników TEGO wpisu sieć Gamellon usunęła ze swojej oferty youtubera Cypis Solo - wykonawcę utworów poniżających kobiety, pełnych obelg i wyzwisk. Żegnaj Cypis. Poszukaj innego bagna. Tak musimy zmieniać Polskę. Bez strachu mówiąc co jest złe. 

Morderca, bandzior, zwykły człowiek. Oceńcie sami.

lipca 17, 2017
On?
Wielki malarz? Dzisiaj odczytujecie jego nazwisko na jakichś internetowych stronach, kupujecie albumy z jego obrazami i dajecie cioci na imieniny. Stał się gadżetem, pomiędzy Minionkami i Justinem Bieberem.

Co za błąd! W rzeczywistości nie chcielibyście stanąć przed nim w ciemnej uliczce. Talent i geniusz były formą choroby, z którą zmagał się do śmierci.

Do kogo należy video użyte w klipie Cypisa pt. "Kanikułeczki"?

lipca 16, 2017

Myślałem, że to już się powoli kończy, ale internautki i internauci jednak przeżyli wstrząs. Mój wpis o treściach zawartych na kanale niejakiego Cypisa czyli Cypisolo w tym momencie przeczytało już 107.000 osób. Nazywanie tam kobiet "zdzirami" i "szmatami lecącymi w kiblu na dwa ch**e" jest normą. A teraz pojawia się kolejne pytanie - skąd Cypis wziął video wykorzystywane w swoich klipach? Ja jestem pewien, że je kupił i jest OK. O tym poniżej.

"Jej dziura chce kocura, co w pi**e jej pohula" Czyli jak dostałem propozycję współpracy

lipca 14, 2017
kadr z klipu do utworu Cypisa "Ona jest szalona", źródlo oficjalny kanał Cypisolo na YouTube
Firma Gamellon, opiekująca się najpopularniejszym YouTuberami polskimi, przesłała mi propozycję współpracy z ich "podopiecznymi". Chodzi o zamieszczanie reklam na ich kanałach, wykup różnych product placementów etc. Wszyscy oni to idole młodych ludzi. W ofercie zawarty jest też kanał niejakiego Cypisa który wita wszystkie panie tekstami typu "z ciebie to jest kawał szmaty"...

John i Yoko. Sid i Nancy. Dwa wywiady w łóżku. Jedna tragedia.

lipca 08, 2017
John i Yoko. Nancy i Sid
Dwa zdjęcia z dwóch wywiadów z muzykami i ich partnerkami siedzącymi w łóżku. John Lennon i Yoko Ono. Sid Vicious i Nancy Spungen. Dwa światy, dwa inne zakończenia, jedna tragedia.

„Matrix” przestał być fantazją

lipca 03, 2017
"Terminator"
Niecały tydzień temu w polskich mediach zajmujących się nowymi technologiami pojawiła się wiadomość, która od razu nasunęła mi obrazy z "Terminatora" lub "Matrixa" rodem. Trudno mi powiedzieć, czy kiedyś nasze dzieci i wnuki będą mówiły o tym wydarzeniu. Jeszcze trudniej przewidzieć, czy będą to wspomnienia miłe, czy nasi potomkowie raczej rozmawiać o tym kryjąc się w podziemnych kanałach przed maszynami.


Moi koledzy po fachu skoncentrowani mocniej na Artificial Intelligence mówią, że na razie nic się nie stało i drwiąco się śmieją. Pozwolę się z tym nie zgodzić. No dobrze, ale o co chodzi?!

Gadające maszyny

Wirtualna Polska udostępniła informację o tym, że facebookowe boty zaczęły porozumiewać się same ze sobą, bez pośrednictwa człowieka. Dodatkowo, do porozumiewania się stworzyły własny, cyfrowy język, odmienny od naszego. Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że boty w rozmowie ze sobą... udawały ludzkie techniki negocjacyjne, np potrafiły udawać zdziwienie.

OK, pewnie wielu z was nie wie o co chodzi. Nic dziwnego, bo technologia „bota” jest powszechna od nieco pół roku. W Toruniu pierwsze zastosowanie botów pokazał na festiwalu Tofifest 2016, team artystyczno-naukowy Instytut B61.

Upraszczając: boty to automaty osadzone w Messengerze (czacie) serwisu Facebook. Stworzono je, by zamiast ludzi (pracowników) odpowiadały klientom, kontaktującym się z profilami firm. Żeby nie trzeba było ich nieustannie programować, wgrano im systemy Sztucznej Inteligencji. Dzięki temu boty „uczą” się z rozmowy na rozmowę, jak coraz lepiej kontaktować się z człowiekiem.  Przewidywano, że boty nauczą się pewnej "samodzielności", ale to miało zdarzyć się „kiedyś”, nie "teraz".

I tu wraca głos informatyków i komputerowców. Pod tekstem Wirtualnej Polski krzyczą, że to panika pod publiczkę, a boty to tylko algorytmy, które nie umieją myśleć abstrakcyjnie.

A ja przypomnę, że człowiek "zaczynał się" od podziału jednej komórki gdzieś w Praoceanie i wtedy nikt nie sądził, że będzie samodzielnie pisał blogi. Dlatego popuśćmy wodze wyobraźni i połączmy istniejące już fakty.



Szwajcarskie włamanie

Kilka miesięcy temu serwis Niebezpiecznik.pl poinformował, że hakerzy z Rosji włamali się do komputerów drogiego hotelu w Szwajcarii. Włamali się i... zamknęli elektroniczne zamki w drzwiach wszystkich pokoi. Dopiero zapłacenie okupu pozwoliło hotelowi wrócić do normalności.

Hakerzy zamknęli zamki siedząc o tysiące kilometrów od Szwajcarii. Skoro potrafili zrobić to ludzie, to jakim problemem będzie to dla maszyn – botów „urodzonych” przecież w internecie? Sieć to ich naturalne środowisko, w którym umieją już same porozumiewać się ze sobą (informatycy próbują mi własnie zhakować bloga).

Jeżeli boty doprowadzą do perfekcji te swoje rozmówki, to co stanie im na przeszkodzie, by pewnego ranka zmienić nam świat na inny? Pomyślmy jak mógłby on wyglądać.


Skynet i Agent Smith

Wyobraźcie sobie, że budzicie się rano, a smartfony nie działają, bankomaty milczą, studenci nie mogą zarejestrować się na zajęcia, a biznesmeni jak kupić biletu na samolot. Nie wiemy co się dzieje, bo media nie działają. Hotele mają zatrzaśnięte zamki, a miliardy różnych aplikacji, które bezmyślnie sobie instalowaliśmy, robi co im się żywnie podoba. Na ulicach chaos bo komputery samochodowe masowo dostają nakazy rozbijania się z pasażerami w środku o słupy i drzewa.

A przecież nic wielkiego się nie stało. Po prostu, myślące boty-maszyny przejęły internet... Skynet się aktywizował, pierwsi Agenci Smith wyszli na wirtualne ulice.



Pierwszy kro(cze)k?

OK, informatycy, odłóżcie klawiatury i myszki (swoją drogą grozić komuś myszką brzmi nie najlepiej). To tylko wyobraźnia. Chociaż... wyobraźnia to bardziej bujanie w chmurach, a w tym tekście rysuję raczej pewną drogę, jaką może pójść rzeczywistość. Rzeczywista rzeczywistość.

Może być tak, że pokojowo i spokojnie rozwiniemy technologię Artificial Intelligence oraz systemy botów. Że będą nas po wsze czasy grzecznie słuchały i pełniły nadaną im rolę służących Panu Człowiekowi.


Tylko, że jest feler. Sztuczna inteligencja, algorytmy rządzące np. Facebookiem i Google, to dzieła ludzi. Dzieło upodabnia się do Stwórcy, bo On tworzy je też na swoje podobieństwo. A jacy są ludzie? Zawsze, za wszelką cenę walczą o wolność. czemuż by nasze "dzieci" nie miałyby zjeść owoców z jakiegoś, nieznanego nam "drzewa wiedzy" i stać się samodzielnymi bytami?

W „Terminatorze” i „Matrixie” ludzkość ukrywa się pod ziemią, bo światem zawładnęły maszyny. Ich sztuczna inteligencja okazała się sprawniejsza od inteligencji ich twórców. W tych filmach ludzie nie walczą już o byt, ale w ogóle o istnienie gatunku.

W jednak, mimo drwin informatyków, mam wrażenie, że maszyny zrobiły pierwszy kroczek do wdrożenia tych filmowych wizji w życie.

Powidoki Jarrego #4: Jak stracić 100 mln euro

czerwca 27, 2017


Dzisiaj o żołnierzach broniących dzieł sztuki i głupocie austriackich muzealników - czyli jak stracić 100 mln euro w 3 minuty.

Polska - kraj, w którym nie ma już autorytetów? KZD#3 przyjdź we czwartek

czerwca 06, 2017
KZD#3
Jan Paweł II - OK. Ale Tadeusz Mazowiecki już "nie OK". Wałęsa jeszcze gorzej. Z drugiej strony Dmowski, o. Rydzyk i tak dalej. Idole dla jednych, kreatury dla drugich. Czy w tym kraju są jeszcze autorytety ponad podziałami? Takie pytanie zadajemy sobie na trzecim spotkaniu Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego w Toruniu.

Etykieta Klubowa Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego w Toruniu - przestrzegajcie, a będzie Klubowiczami!

maja 11, 2017

Ujawniamy oficjalnie Etykietę Klubową Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego w Toruniu

§ 1 / Deklaracja ogólna

Już w czwartek Klub Zasadniczo Dyskusyjny#2. Temat: Polski patriota dziś – czyli kto?

maja 09, 2017

Trudny temat wybraliśmy na Klub Zasadniczo Dyskusyjny, spotkanie #2. "Polski patriota dziś – czyli kto?". Z jednej strony istnieje encyklopedyczna definicja patriotyzmu. Ale w praktyce - ile osób, tyle różnych odcieni tego terminu. Pseudokibice z wytatuowaną kotwicą Powstania Warszawskiego, obywatele grzecznie kasujący bilety, żarliwi demagogowie z zacięciem narodowym, ich adwersarze spod znaku "Faszyzm? No pasaran!", rodziny z dziećmi przyglądający się obchodom 11 listopada i pracownicy spółdzielni, którzy wywieszając flagi na 3 maja robią to już dwa dni wcześniej - skala barw jest szeroka.

Powidoki Jarrego #3: nie spodziewałem się, że idzie koniec relacji międzyludzkich. PS: Macron wygrał

maja 07, 2017


Dobry wieczór. Na chwilę zapuściłem "Powidoki". Ale już są. Zapraszam na edycję #3.

Wojna na słowa musi mieć swoje granice. Klub Zasadniczo Dyskusyjny spotkanie #1

maja 06, 2017
"Ojcowie Założyciele" KZD triumfują po spotkaniu nr 1. Jarosław Jaworski i Mateusz Łapiński
Za kilka dni, 11 maja, zapraszamy na drugie spotkanie Klubu Zasadniczo Dyskusyjnego (KZD). Zanim przyjdziecie, przeczytajcie o tym, co działo się na spotkaniu pierwszym. Dyskutowaliśmy o tym, jakie granice powinna mieć walka w polityczna, tak obrzydliwie prowadzona w dzisiejszej Polsce. Jakie są granice wolności słowa?

Wielkanoc, najbardziej niepotrzebne nam święto?

kwietnia 15, 2017
widokówka Wielkanocna ze zbiorów polona.pl

Pewnie parę osób się na mnie obrazi, ale niepotrzebnie, bo piszę to ze smutkiem. Wielkanoc to dzisiaj w Polsce takie święto “przy okazji”. Tak zresztą pożegnał mnie w piątek kumpel z pracy. Powiedziałem “Spokojnego święta”, a on “iii tam, grunt że jest poniedziałek będzie się dłużej spało”.

Powidoki Jarrego #2: skrzyżują Cię ze świnią, a potem sprawdzą gdzie patrzysz

kwietnia 09, 2017
...
Powidok - kontrast następczy, zjawisko optyczne polegające na tym, że po wpatrywaniu się w jakiś kształt, a następnie odwróceniu wzroku, w oczach pojawia się na chwilę ten sam, zamazany kształt w barwie dopełniającej, np. czerwone zachodzące słońce pozostawi w oczach swój okrąg w barwie zielono-niebieskiej.

Codzienność zostawia w moich oczach mnóstwo plam. Coraz bardziej rozmazanych. Zapraszam do Powidoków#2.

Powidoki Jarrego #1: mowa nienawiści, bot, niewyobrażalne newsy i dziecko w brzuchu

kwietnia 02, 2017

Postanowiłem, że co jakiś czas wrzucę kilka moich impresji z tygodnia. To przemyślenia, które są ważne, ale pełnego tekstu doczekają się za jakiś czas, kiedy “dojrzeją”. To takie "powidoki" jak u Strzemińskiego, obraz jaki zostaje pod powieką gdy patrzyliśmy chwilę na Słońce i zamknęliśmy oko. Migawki z codzienności.

Proszę - Powidoki Jarrego #1: 4 informacje, czas czytania każdej około 30 - 40 sekund. Wytrzymacie.

Drzewa, czyli nowa opozycja

marca 24, 2017
Nasze dzieci będą sadzić drzewa...
Myślałem już kilkukrotnie, że doszliśmy do ściany w budowaniu absurdów. Oddanie publicznej, państwowej firmy Energa pod opiekę Opatrzności Bożej wykonane przez zarząd firmy, wydawało się być stukaniem w dno. Ale dno pogłębił Tauron robiąc to samo. Opatrzność Bożą szanuję, pobożności na pokaz już nie.

Tymczasem ostatnimi dniami dno opadło ponownie. Okazało się bowiem, że sadzenie drzew jest... działaniem opozycyjnym. Politycy PO sadzący drzewa w Warszawie, niedaleko siedziby PIS na Nowogrodzkiej, zostali WYLEGITYMOWANI przez policję, właśnie z tego powodu. Polska z kraju dziwacznych obyczajów przeszła w stan kraju absurdów, a teraz zaczyna wchodzić w etap kompletnego skretynienia.

 Podejrzewam, że Putin ma niebywały ubaw patrząc na to jak – używając fajnego zwrotu młodzieżowego – sami potrafimy się „zaorać”. Niczego się ten naród nie nauczył. Nadal wystarczy „zostawić Polaków samym sobie”, by się zlikwidowali.

W wyborach na „prezydenta Europy”, w których kandyduje Polak, jedynym przeciwnym jest Polska, Wycinanie drzew staje się flagowym symbolem rządu, sadzenie drzew – czynem opozycyjnym. Wyklejenie znaku Polski Walczącej na bagażniku samochodu przez kolesi wymuszających pierwszeństwo i grożących ci pobiciem, że „nie ustąpiłeś” (miałem okazję), to patriotyzm. Głoszenie, że Polska zyskuje na udziale w Unii Europejskiej, to zaprzedanie się Niemcom.

Ignoruję to, nie chcę się w to włączać. Gry kretynów zostawiam kretynom.

Tylko drzew żal. Codziennie, gdy jadę przez mój kraj widzę kolejne pnie ścielące się po ziemi jak ścięte zboże. Znikają lasy, parki, krzewy. Zaciszne, odgrodzone zielenią zaułki zmieniają się w otwarte place.

To nie rząd jest winny. To my. Mamy to w głowie. Bezmyślność i nieumiejętność patrzenia w przyszłość.

A w niedalekiej przyszłości, nasze dzieci i wnuki będą sadzić drzewa na zgliszczach dziś ściętych i wstydzić się za nas.


Tekst ukazał się też w Tygodniku Toronto

Dzień, w którym skończyła się moja przyszłość?

marca 07, 2017
for. Harman Abiward
Brzmi tragicznie, ale podobnie brzmi to, co zostało powiedziane dzisiaj w pałacu w Wersalu. Hiszpania, Włochy, Niemcy i Francja ogłosiły oficjalnie, że chcą „Unii Europejskiej dwóch prędkości”. I tak właśnie dzisiaj, z „inną prędkością” odjechała moja przyszłość tak ładnie, spokojnie zaplanowana w wygodnej Unii.

Szklany kościół na Starym Mieście

lutego 23, 2017
wizualizacja bryły "nowych Dominikanów"/ gazeta.pl
Dziś coś z Torunia. Kilka dni temu, przeczytałem w sieci informację, że na spotkaniu z cyklu "Toruń Miasto Zabytków" w Książnicy Kopernikańskiej, dwie panie architekt przedstawią plan zbudowania na Starym Mieście szklanego kościoła. W ich zamyśle byłaby to „rekonstrukcja” bryły zburzonego przez Prusaków w 1811 roku kościoła Dominikanów. Chodzi oczywiście o plac przed Arsenałem naprzeciw I LO.

Dekalog księdza Kaczkowskiego. Z płytą.

lutego 17, 2017
ks. Kaczkowski na okładce książki
Stał w dworcowym saloniku prasowym na półce z książkami do czytania w pociągu. "Dekalog ks. Jana Kaczkowskiego" z dopiskiem "książka z płytą DVD". Stał sobie w otoczeniu "Bridget Jones. Dziecko", "Dziewczyny z pociągu" i arcyerotycznej "Ciemniejszej strony Greya". Płyta była wabikiem, który miał pokonać sąsiadujące publikacje. 2 w 1 czyli warto.

#TechZone: Samouczące się smartfony i mechanicy samochodowi bez pracy. Już niedługo.

lutego 05, 2017
nadchodzą!...
Często spotykam się z ludźmi, którzy są dumni że "nie mają Facebooka". Uważają go za zbędną nowinkę. Tymczasem Facebook to staroć. Przy obecnym tempie rozwoju technologii, równie stary jak pierwsze radio. Dzisiaj liczy się sztuczna inteligencja (AI - Artificial Intelligence) i to co ona z nami zrobi. Jeżeli ktoś z Was powie mi, że "do nas to jeszcze długo nie dotrze", to jest w tak ogromnym błędzie, że brak mi słów, by go opisać.

Koniec "Belle Epoque", czyli Niemcy na granicy

lutego 01, 2017
"belle" już było... (pexels.com + Jarry Graph Studio ;))
Trudno to zapomnieć. Jak dziś pamiętam, jak zmrażało mnie wykrzyczane „Guten Morgen, Passkontrolle!”, kiedy stałem na granicy polsko – niemieckiej przed 2007 rokiem. Zawsze się bałem że mam coś nie tak w samochodzie czy papierach i rygorystyczne Szwaby każą zrobić odwrót. A ja przecież chciałem poznawać Europę, w końcu wystarczająco długo żyłem w komunizmie. Wiele wskazuje na to, że niedługo znów będę miał stracha na granicy z tej samej przyczyny.

Nic się nie stało, czyli jak zrozumiałem, że jest OK

stycznia 24, 2017
(fot. Jay Mantri, Death-to-stock) 
Ten wpis narodził się z dyskusji pod postem na moim Facebooku. Podzieliłem się myślą, która chodzi mi po głowie od początku stycznia i staje się powoli pewnością. Wywołało to lawinę wpisów i emocji. Często mocno przeciwstawnych. No to poczytajcie, może was też ruszą te przemyślenia.

***

Polowanie na pasażera. Ciekawy sport.

stycznia 12, 2017
jeżdżące pole walki
Dzisiaj historia z Torunia, ale jak sądzę, uniwersalna. W każdym mieście jest chyba takie miejsce, w którym kontrolerzy, zwani nieładnie kanarami, urządzają sobie pole bitwy.

Obsługiwane przez usługę Blogger.